wtorek, 2 października 2012

O (dobrej) kondycji klimatów Bang Time w trudnych i burzliwych czasach roku 2012

Niektórzy raperzy porzucając bangery zamienili się w Pokemony, ale...
Ostatnio, współautor bloga - Mr Chris roztoczył nad brzmieniami Bang Time apokaliptyczną wizję i groźbę odejścia do oldschoolu. Ja przyznaję, że nie do końca się z tym zgadzam. To, co oglądamy to niekoniecznie ziszczenie wizji Św. Jana, a bardziej seria huraganów, powodzi i krótkich susz spowodowanych globalnymi zmianami reguł rządzącymi przemysłem muzycznym w połączeniu z stale szalejącą ewolucją mody i muzyki samej w sobie.