wtorek, 28 lutego 2012

Too Short - Nowe niskobudżetowe klipy!


Dzisiaj oficjalnie ukazał się nowy, kilkunasty któryśtam album w karierze Too Shorta. Płytka, zdradzę, jest nawet spoko. Szkoda tylko, że cała promocyjna otoczka/opakowanie ma się już znacznie gorzej. Widoczna wyżej okładka to obraz nędzy i rozpaczy. Co ciekawe, podobnie jest z niektórymi klipami (a Too Short nakręcił ich całą masę!). Zatem, polecam kliknąć w rozwinięcie i przekonać się, jak bardzo można spartolić klip do niezłego bangera.

Szczytem szczytów jest chyba (nie widziałem jeszcze wszystkich nowych teledysków pisząc te słowa) klip do "Hog Ridin". Sam banger to typowe Hyphy, które w tym konkretnym przypadku objawia się w bragga wokół jazdy motorem. A co robi Too Short w klipie? Największym wysiłkiem było wprowadzanie dwóch motorków do studia wideo (czytaj. pomieszczenia o wymiarze jakimś 2m x 2m z zieloną ścianą). Pomógł mu zresztą Richie Rich. Całą resztę "załatwiły" materiały wideo z jakichś randomowych ziomków na motorach raz wrzucane w tło dla Too Shorta, raz na pełny ekran.
Punkt kulminacyjny klipu następuję, gdy w 0:58 do wspomnianego pomieszczenia cudem wpakowano łącznie aż dwunastu ziomków, każdy z groźną miną!



Na pociechę obejrzałem sobie droższy o jakieś 800$ "Playa For Life". To przyjemny hyphy bangerek do poduszki, z mocno stylizowanym kolorystycznie teledyskiem w biało/czarno/czerwonych barwach. Też niedrogo, ale jakakolwiek w ogóle występująca koncepcja zrobiła gigantyczną różnicę.



Na koniec "Double Header". Teledysk oraz sam numer budzą we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony mamy jakieś popowo-dance'owe przyśpiewki w refrenie (na szczęście krótkie!), z drugiej twardy minimalistyczny i żywy beat z akompaniującym bridgem. A teledysk? Cóż, zobaczcie sami.




To jak, jaramy się Too Shortem?

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

eee tam D12 dało rade zrobić teledysk za mniejszy budżet w kawałku "I Made It" ;)

Prześlij komentarz