poniedziałek, 9 stycznia 2012

Sprzedaż albumów w USA w końcówce 2011 (rap)

A wy co dostaliście pod choinkę?
Premier albumowych (istotnych), klasycznie na początku roku zwyczajnie nie ma, wyjątkiem jest Live From The Kitchen Yo Gottiego. Z powodu tej posuchy przyglądamy się sprzedaży albumów w ostatnich dwóch tygodniach 2011. Dwa czołowe miejsca okupowali Young Jeezy i Drake. Solidnie zakończyli rok Lil Wayne oraz wspólnie Jay-Z i Kanye West.
W tygodniu tuż przed świętami (kończącym się 25 grudnia) swoją premierę miało "TM103: Hustlerz Ambition". Jeezy zdołał na starcie sprzedać 233 tysiące egzemplarzy. Drugi na liście Drake zaliczył prawie o połowę mniej (131 tysięcy). Za nim była jego kumpela Rihanna z "Talk That Talk" i 99 tysiącami. Lil Wayne wypuścił kolejne 50 tysięcy sztuk "Tha Carter IV". EPka Roscoe Dasha "J.U.I.C.E" rozeszła się w prawie 10 tysięcy kopiach.

Kolejny tydzień zakończył 2011 rok, a amerykanów wzięło na smęty i sentymenty. Najlepiej sprzedawał się Drake z "Take Care" łącznie osiągając 1 miliona 247 tysięcy. Young Jeezy dodał kolejne 60 tysięcy dobijając z TM103 do 300 tysięcy, za co należą się gratulacje.

Lil Wayne prawie dotarł do granicy dwóch milionów dzięki kolejnym 30 tysiącom. "Tha Carter IV" sprzedało się w 2011 roku w ilości 1 miliona 917 tysięcy. Ile sztuk spośród tych kupił sobie sam Birdman, wciąż nie wiadomo. Album, którego Weezy, jak sam zdradził, nie zamierza nawet raz posłuchać, czyli "Watch The Throne", skończyło rok delikatnie słabiej, ale również solidnie sprzedając się w ostatnim tygodniu. Poszło 27 tysiecy kopii, łącznie licznik stanął na 1 milionie 232 tysiącach.

W święta sprzedali się też nieźle debiutant i pseudodebiutant - powracający na listę J. Cole i Yelawolf.
"Cole World: The Sideline Story" osiągneło w 2011 łącznie prawie pół miliona, konkretnie 498 tysięcy. "Radioactive" Yelawolfa kupiło łącznie 86 tysięcy amerykanów, 1/10 z nich właśnie w ostatnim tygodniu 2011.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz