sobota, 3 grudnia 2011

Wyniki sprzedaży płyt (USA)


Zbliżają się święta, więc tradycyjnie zaczyna rosnąć sprzedaż płyt w Stanach Zjednoczonych. Oto kilka najciekawszych liczb z zeszłego tygodnia.

Być może coś przegapiłem, ale wydaje mi się, że akcja promocyjna nowej płyty Rihanny nie była prowadzona zbyt ambitnie. Tak naprawdę o premierze albumu "Talk That Talk" dowiedziałem się przeglądając właśnie wyniki sprzedaży. Te nie są jak na tę artystkę specjalnie imponujące i wydają się odzwierciedlać to, o czym napisałem wcześniej. W ciągu 7 dni od premiery album Rihanny sprzedał się w ilości 198 000 egzemplarzy. Piosenkarka trafiła w zestawieniu na pozycję numer 3. Nikogo to nie interesuje? Ok, lecimy szybko dalej.

Drake po świetnym debiucie z zeszłego tygodnia zanotował spory spadek zainteresowania swoim albumem. W drugim tygodniu od dnia premiery płytę "Take Care" nabyło 173 000 osób. Łączny wynik Kanadyjczyka to 804 000 kopii.

Kolejną debiutantką na liście jest Mary J. Blige. Krążek pt. "My Life II: The Journey Continues" zadebiutował na 5 pozycji z wynikiem na poziomie 156 000 egzemplarzy.

Artystą, który zanotował spory wzrost zainteresowania swoim albumem jest Lil Wayne. Raper sprzedał w zeszłym tygodniu 59 000 egzemplarzy płyty "Tha Carter IV", co daje mu łączny wynik na poziomie 1 752 000.

Yelawolf natomiast może się poczuć zawiedziony swoimi liczbami. Tak naprawdę można powiedzieć, że mocno przeciętne wyniki sprzedaży odzwierciedlają poziom krążka pt. "Radioactive". Płyta zadebiutowała dopiero na 27 pozycji z wynikiem 41 000 egzemplarzy.

Mac Miller natomiast po imponującym debiucie nie radzi sobie już tak dobrze. Album pt. "Blue Slide Park" zakończył bowiem tydzień na pozycji numer 82. Niemniej jednak wynik tego niezależnego wykonawcy cały czas może robić wrażenie. Płyta w ciągu trzech tygodni sprzedała się w ilości 185 000 egzemplarzy.

W zeszłym tygodniu nadspodziewanie dobry debiut zanotował Webbie. W ciągu kolejnych siedmiu dni płytę pt. "Savage Life 3" nabyło 9 000 osób, co daje łączny wynik na poziomie 39 000 sprzedanych kopii.

Rewelacyjny album wydany pod szyldem Tech N9ne Collabos, zatytułowany "Welcome To Strangeland" sprzedaje się zdecydowanie poniżej swojego potencjału, lecz przyzwoicie jak na wydawnictwo niezależne. Od dnia premiery krążek nabyło 38 000 osób.

Nadspodziewanie dobra EPka Mobb Deep pt. "Black Cocaine" trafiła w zestawieniu na miejsce 189. Album w ciągu siedmiu dni nabyło lekko ponad 4 000 fanów.

Jakieś opinie i przemyślenia? Czekamy na komentarze.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

jak to jest, że webbie z zerową promocją, jednym teledyskiem i kretyńskimi kawałkami w stylu "bounce dat ass" sprzedaje mniej-więcej tyle co yelawolf ? :D niepojęte

Anonimowy pisze...

A tak to jest cymbale, że Webbie to przejebany gracz i on nie potrzebuje promocji bo siedzi w tym już w chuj długo. Szacunek na południu robi swoje. A Yelawolf to typ z Shady Records i dopiero co raczkuje w porównaniu z Webbiem.

T-Virus pisze...

Drake mimo iż wydał całkiem niezły krążek, widocznie nie trafił w gusta słuchaczy...chyba

Prześlij komentarz