piątek, 9 grudnia 2011

Najlepsze albumy 2011 wg Rolling Stone. Sprawdzamy pozycje hiphopowe

Ta pani nie musi rapować i tak lubimy niektóre jej piosenki.
Tak jak moim zdaniem nieco na wyrost jest publikowanie listy najlepszych albumów 2011 na początku grudnia, tak warto przyjrzeć się temu, co proponuje jeden z najbardziej renomowanych na świecie magazynów muzycznych - Rolling Stone. Co prawda, wśród 50 pozycji znalazłem tylko parę, które pokrywają się z zainteresowaniami audycji Bang Time, ale tym szczególniej trzeba zwrócić na nie uwagę.


Miejsce 32: Big K.R.I.T. - Return Of 4 Eva
Wow! Gdy zobaczyłem te pozycję, zaskoczony byłem wielce. To wyróżnienie potwierdza kilka znamienitych faktów:
  • Return Of 4 Eva to materiał światowej klasy, nie tylko w hip-hopie.
  • Czasy w których trzeba było wydać płytę dla dużej wytwórni, by zaistnieć w świadomości mas i krytyków definitywnie przeminęły. Teoretycznie debiut rapera ma przyjść dopiero w 2012
  • Prawa autorskie są przestarzałe i wymagają reformy. Return Of 4 Eva jest jednym wielkim zbiorem niezalegalizowanego wykorzystania sampli - dlatego ukazał się jako darmowy mikstejp.
Big K.R.I.T. na blogu Bang Time.

Miejsce 25: Beyonce - 4
Jeśli chodzi o nasze tegoroczne zainteresowanie tą panią, to zaczęło się ono od świetnego singla "Girls", a skończyło na paru innych utworach z nowej płyty, ale jej dokonania są niezaprzeczalne i warte wspomnienia, mimo, że w 100% nie zgrywają się z audycją Bang Time, trochę za popowe i łatwe w odbiorze to wszystko ;)

Miejsce 24: Frank Ocean - Novacane
Noo, to już są pobocza poboczy kręgu zainteresowań Bang Time i bardziej moje osobiste fanaberie. Niemniej, jeśli ktoś lubi trochę nowoczesnej czarnej, śpiewanej muzyki w ckliwym, ale nie tak kiczowatym jak u Drake'a, wydaniu, polecam Novacane. To również darmowy mikstejp bazujący już nawet nie na samplach, ale wprost czasem na instrumentalnych częściach innych utworów. Swim Good, Novacane - najlepsze numery. Przy okazji, wokalista jest kumplem niejakiego Tylera The Creatora, najbardziej przereklamowanego rapera 2011.

Miejsce 22: Drake - Take Care
W zeszłym roku nie trawiłem Drake'a, w tym dalej mam problemy... Niemniej, na nowej płycie bez wątpienia są momenty, z bonusowym "The Motto" na czele.

Miejsce 2: Kanye West & Jay-Z - Watch The Throne
Tutaj nikt nie ma wątpliwości. Mamy do czynienia z świetną płytą, na której obydwu autorów jest w dobrej formie. Czy to najlepsza rapowa płyta 2011? Nie byłbym taki pewien. My jej powstawanie śledziliśmy od samego początku z wielką uwagą. Historię zmian w projekcie można prześledzić w naszych postach: Jay-Z, Kanye West.

Pełna lista dostępna tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz