czwartek, 22 września 2011

Fat Joe zapowiada nowe wydawnictwa


Jeśli myślicie, że rap w ostatnich miesiącach przechodzi kryzys to… macie rację. Bardzo chętnie raczyłbym Was informacjami o naszych ulubionych wykonawcach częściej, ale po prostu nie dzieje się nic. 90 procent newsów na amerykańskich portalach dotyczy jakichś trueschooli, których twórczością zainteresowanych jest na świecie 57 osób, z czego 49 mieszka w Polsce. Jeśli chodzi natomiast o mainstream, to Ray J coś tam się poprztykał z Fabolousem ostatnio, ale nawet nie chciało mi się zgłębiać tematu. W tym smutnym świecie posuchy newsowo-płytowo-singlowo-teledyskowej, życie urozmaicił nam Fat Joe, który zapowiedział dwa nowe wydawnictwa. Pierwsze z nich ma ujrzeć światło dzienne już za kilkanaście dni.

„Nadchodzi mixtape pt. ‘The Darkside, Vol. 2’. Wypuścimy go nie później niż za dwa i pół tygodnia. To będzie niesamowicie mocny materiał. Nie jakiś tam zwykły mixtape. To będzie naprawdę srogie wydawnictwo. Tak właśnie powinien brzmieć mixtape będący hymnem dla ulicy. Będzie to moje pierwsze wydawnictwo tego typu. Wypuścimy to, żeby ludzie wiedzieli, jak wygląda ciemna strona Fat Joe” – powiedział raper.

Jako że mixtape to wydawnictwo nieoficjalne, możemy mieć nadzieję, że faktycznie ujrzy światło dzienne w najbliższym czasie. Joey Crack na tym jednak nie poprzestaje i zapowiada nowy album:

„Pracujemy też nad albumem. Nie ma jeszcze tytułu. W pierwszym singlu występuje Chris Brown i numer jest niesamowity. Nazywa się ‘Another Round’, a wyprodukowali go Cool & Dre i Young Lad. Na płycie będą kawałki od Rico Love – to wszystko brzmi świetnie. Chcę stworzyć muzykę, z którą każdy będzie mógł się utożsamiać. Cały czas będzie ostro, ale zrobimy dużo hitów. Wiesz dokładnie, o co chodzi. Kawałek z Chrisem Brownem to ‘super joint’. Próbuję także nakręcić Maxwella na występ. Wiesz, kieruję to również do kobiet. Sporo schudłem, muszę mówić też do nich”.

No cóż… wygląda na to, że po świetnym „The Darkside Vol. 1”, otrzymamy teraz pitu-pitu dla panienek. Nie ma jednak co narzekać – jeśli płyta się ukaże, to już będzie sukcesem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz