środa, 24 sierpnia 2011

Slim Shady nie żyje?

Eminem trzyma się z dala od Shady'ego, woli Rihanne i Bruno Marsa.
Tak, wiem... tytuł kontrowersyjny, ale wszystko na to wskazuje. I mam tu na myśli alter ego Eminema. Wczoraj pisałem na blogu, że nic się nie dzieje, a fakt jest taki, że opublikowano dwa klipy do wspólnych piosenek Royce'a i Eminema. Niby coś, ale problem tkwi w tym, że jeden z nich jest niestrawnym popowym gniotem z Bruno Marsem na refrenie, a w przypadku drugiego sam Marshall Mathers nie okazał tyle zainteresowania, by pojawić się w klipie do piosenki Royce'a z racji gościnnej zwrotki. Slim Shady nie żyje, spoczywa co najmniej  parę metrów pod ziemią. W obecnym wizerunku Eminema nie ma dla niego miejsca.
Dowód zbrodni numer 1:

i

Dowód zbrodni numer 2:



Niewyjaśnionym zostaje, kto jest zbrodniarzem - Marshall Mathers czy jego wytwórnia.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Nie pierdol, bo każdy diss Eminema jest zajebisty, wię nie rozpuszczaj plotek..

Anonimowy pisze...

Eminem sam powiedział że po Relapse ma ochotę stworzyć troche ostrzejsze piosenki jak za czasów np. Slim Shady LP ale to nie znaczy że nigdy nie wróci do dawnego stylu Slim Shady'ego .

Anonimowy pisze...

ten kto to napisał jest słaby eminem to dalej eminem nie wiem w czym masz problem a piosenka z marsem jest ok i nie rób się taki wrażliwy jak słyszysz kogoś innego

Prześlij komentarz