wtorek, 16 sierpnia 2011

Lil B najgorszym raperem według Game'a


Premiera nowej płyty Game'a zbliża się wielkimi krokami, więc ten, by stworzyć jeszcze większe zamieszanie medialne, robi to, co umie najlepiej - dissuje i hejtuje. Teza mówiąca o tym, że Lil B jest najgorszym raperem nie wydaje się specjalnie zaskakująca czy przesadzona. To, co szokuje, to precyzyjny i pełen argumentów wywód retoryczny Game'a w obronie tego stwierdzenia.

Raper z Compton powiedział bowiem tak:

"To szalone człowieku, najgorszym raperem jest Lil B. Słyszałem go na mixtapie Lil Wayne'a 'Sorry 4 the Wait' i to wystarczyło. To wystarczyło. Nie mógłbym go posłuchać jeszcze raz. To wystarczyło. Nie słyszałem jeszcze nic innego, co nagrał, żebym mógł to porównać i nazwać słabym, ale usłyszałem tę zwrotkę i to wystarczyło".

Pojawia się więc pytanie, czy "to wystarczy", żeby sprzedać przyzwoitą ilość egzemplarzy. Na wszelki wypadek jednak Game się asekuruje i dissuje jeszcze kilka postaci. Kto więc zajmuje drugie miejsce na jego liście?

"Ras Kass - nie lirycznie, ale generalnie jako raper. Jak oceniasz kogoś to musisz patrzeć całościowo. Tak więc na początku mówiliśmy o ludziach słabych w rapowaniu, a teraz o słabych raperach. Powodem, dla którego on jest słaby, jest to, że robi słabe rzeczy. Tak więc zajmuje drugie miejsce".

Nigga what?

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Hahahaha masakra "Powodem dla ktorego on jest slaby jest to ze robi slabe rzeczy". Przykre ze w tych czasach trzeba na rozne idiotyczne sposoby zabiegac o rozglos..... Swoją drogą ciekawe ilu ludzi przekonal do kupienia swojej plyty tymi wypowiedziami bo mnie NIE.

JADAkiss pisze...

Niestety, ale żeby wypromować gówno jakim jest RED, trzeba się postarać bardziej. Dissowanie jakiś łaków nie pomoże

Prześlij komentarz