sobota, 8 stycznia 2011

Zawód / Niewypał 2010: Eminem (podsumowanie roku)

Na wstępie trzeba wyjaśnić dwie rzeczy:

  • Komercyjny sukces albumu Recovery jest niezaprzeczalny. Eminem sprzedał więcej płyt w zeszłym roku niż ktokolwiek inny w przemyśle muzycznym. Gratulujemy.
  • Wciąż go lubimy. Bez względu na wszelkie zarzuty, Eminem wciąż należy do ścisłej czołówki moich faworytów w rapie.
Dlaczego zawód?
Cóż, wydane w 2009 Relapse było pozytywnym zaskoczeniem. To był powrót w rewelacyjnym stylu. Stary dobry Slim Shady i wszystkie jego cechy zostały pomnożone kilkukrotnie tworząc momentami przerażający (3.A.M.), a chwilami rewelacyjne autoironiczny obraz (My Mom)...
W 2010 roku mieliśmy zobaczyć Relapse 2. Pomysł poszedł do kosza, a pozostałości po Relapse 2 zostały wydane jako Relapse: Refill. Eminem zdecydował się na zmianę artystycznego wizerunku o 180*. Nawrócony raper rzucił dragi, a wyrazisty agresywny hiphop zrobił miejsce popowym piosenkom w stylu Not Afraid i Love The Way You Lie. Komercyjnie rzecz biorąc zmiana okazała się świetna - podobny trik nie udał się Rihannie i również powracającemu z cienia Kanye. Pojawia się tylko pytanie czy ta zmiana faktycznie wniosła coś nowego i świeżego do muzyki - jeśli tak, czekam na argumenty w komentarzach.

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Nic nie wniosla, eminem sie konczy......

YyY pisze...

A czy miała wnieść coś nowego do muzyki? Można powiedzieć że Em wypromował Alexa da Kida. Teraz każdy ma singiel przez niego wyprodukowany (Tip. Diddy, Dre). Eminem dojrzał, zmienił się na poważnego i wkurwionego Marshalla, który odcina się od swojej narkotykowej przeszłości. Pozatym chyba zapomnieliście o słabych punktach Relapse tj. We Made You, arabic flow itd. Nie przeszkadza wam popowe MBDTF i Rihanna u Kanye'go.Jaracie się hitami z południa. Więc co u Marshalla wam nie odpowiada? To, Ze na Recovery nie ma Slim Shady'ego i innych odjazdów, nie znaczy że płyta jest nieudana. Nie odpowiada wam nowy styl i wizerunek - nie słuchajcie, ale nie mówcie że to jest niewypał.

Anonimowy pisze...

wlasnie dla mnie to była jedna z lepszych płyt w tamtym roku...niewypał? ograniczeni ludzie robili ten ranking, w którym wygrał Marshall ... typ sie zmienił, ma inny styl...zawsze ma nagrywac po kokainie i byc swirem? chyba nie tedy droga nie? pomyslcie zanim napiszecie o nastepnym niewypale za rok...!!! pooozdro!!! Tony!

Anonimowy pisze...

haha ..
to czemu ' niewypał' ???!!
mi się podoba 'nowy' i 'stary' Eminem ..

Anonimowy pisze...

zgadzam się przez cały czas ma być wyrosniętym dzieckiem czasy się zmieniają mi też podoba sie stary i nowy a jak ty masz problem to słuchaj tylko starego gdzie w no afraid masz pop szkoda gadać po co wogóle o nim piszesz

Anonimowy pisze...

siema.
Do autora: Poczytaj trochę o jego życiu, o tym co przeszedł itd. Mówi Ci coś ILLUMINATI ? Recovery to jedna wielka metafora mająca na celu pokazać co działo się z nim przez kilka lat jego kariery. Chociażby 25 to life...
Może gdybyś zagłębił się w to wszystko dostrzegłbyś 2 dno i tą "przemiana". Chociaż moim zdaniem Slim Shady jest w nim nadal, może w świeższej postaci. Pozdrawiam :)

Prześlij komentarz