czwartek, 9 grudnia 2010

Niespodzianki na liście sprzedaży USA


Najwięcej płyt wydawanych jest pod koniec roku, głównie ze względu na związane ze świętami rosnące zainteresowanie oryginałami. Tymczasem, sprzedaż płyt debiutantów z zeszłego tygodnia spadła wręcz druzgocąco, a taki np. Flo Rida w ogóle nie znalazł się w zestawieniu.

Najwyższą pozycję wśród albumów rap/R&B osiągnął kolektyw The Black Eyed Peas. Płyta pt. "The Beginning" zadebiutowała na 6 miejscu, sprzedając się w ilości 119 000 egzemplarzy. Przyznacie, że to i tak słabo, jak na tą komercyjną do porzygania ekipę. Wszyscy mamy nadzieję, że to raczej koniec, a nie "The Beginning".

Druzgocący spadek zanotował Kanye West. Album "My Beautiful Dark Twisted Fantasy" kupiło w drugim tygodniu jedynie 108 000 osób (poprzednio - 497 000!). Łącznie płyta trafiła do 605 000 fanów i jeśli liczby w tygodniu przedświątecznym nie przyniosą rewolucji, to jeszcze wiele tygodni upłynie, zanim Kanye osiągnie platynę.

Spadek duży, choć w kontekście Westa nie tak druzgocący, zanotowała również Nicki Minaj. Drugi tydzień przyniósł jej 103 000 sprzedanych egzemplarzy. Mimo wszystko, nie udało się osiągnąć złota nawet w 14 dni. To tylko jednak kwestia czasu, bo "Pink Friday" może się pochwalić wynikiem w wysokości 479 000 kopii.

Lloyd Banks natomiast po liczbach z pierwszego tygodnia nie mógł liczyć na wiele. "The Hunger For More 2" trafiło do kolejnych 12 000 osób. Członkowi G-Unit udało się na razie sprzedać 56 000 egzemplarzy nowego dzieła.

Jeśli chodzi o debiutantów z tego tygodnia, to niewiele brakowało, by nie załapali się do pierwszej setki. Slim Thug i Soulja Boy sprzedali kolejno 14 i 13 tysięcy egzemplarzy swoich nowych wydawnictw.

Jak było wspomniane, Flo Rida z płytą "Only One Flo (Part 1)" nie załapał się na listę 200 najlepiej sprzedających się płyt, trafiając do mniej niż 4 000 odbiorców, tak więc z ogromną satysfakcją temu panu już podziękujemy.

W przyszłym tygodniu o miejsca w zestawieniu walczyć będą m.in. Redman i T.I.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz