wtorek, 14 września 2010

Eminem widzi błędy na "Relapse"

Rok po wydaniu krążka, którym raper powrócił do gry, Eminem przyznaje, że  jest w stanie wiele zarzucić albumowi "Relapse".
Oto fragment wywiadu dla New York Post:

Czy pamiętasz kiedy wziąłeś pierwszą pigułkę?
Po raz pierwszy wziąłem Vicodin, gdy miałem 24 albo 25 lat. Na początku było łatwo. Po prostu nie miałem pieniędzy by naprawdę się w to wciągnąć. Brałem, gdy mi ktoś proponował. Po tym jak wszystko nabrało tempa, sam zacząłem sięgać po te rzeczy. Używałem ich, by opanować swoje nerwy, zwłaszcza pigułki nasenne.
Gdy teraz wracasz do takich albumów jak "Encore" czy "Relapse", czy słyszysz jaki efekt miały na ciebie te używki?
To jest odzwierciedlone w muzyce. Teraz mogę słuchać piosenki i wiem jak bardzo byłem naćpany. Jestem w stanie też wychwycić momenty, w których w ogóle nie byłem pod wpływem. Myślę, że gdy zacząłem brać coraz więcej i więcej, około "Encore", było oczywiste, że się odurzałem. 
Czy byłeś zawiedziony "Relapse"?
Nie byłem, gdy wydałem ten album. Później to do mnie dotarło, gdy dochodziłem do tego dlaczego moje piosenki nie brzmiały już tak jak kiedyś. Im dalej byłem od "Relapse", tym lepiej słyszałem problemy z akcentami, których używałem do odgrywania różnych postaci i zauważyłem, że motyw z seryjnymi morderstwami nie zadziałał. Żart się skończył - wgniotłem go w ziemię, zużyłem go.
Cały tekst po angielsku znajdziesz tutaj. A tak brzmiał Eminem w kwietniu zeszłego roku w klasycznym dla niego prześmiewczym singlu:
I chyba jednym z najbardziej przećpanych kawałków w historii muzyki rozrywkowej:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz