środa, 4 sierpnia 2010

Young Buck kompletnie spłukany


O problemach finansowych Young Bucka mówiło się już od dawna. Ostatnie wydarzenia potwierdziły te pogłoski i nie ma już wątpliwości - Young Buck jest na dnie.

Przedwczoraj (2 sierpnia) odbył się nalot agentów federalnych na dom rapera. Zarekwirowali oni sprzęt do nagrywania, biżuterię, meble i platynowe odznaczenia Young Bucka. Akcja była efektem długów artysty w wysokości 300 000 dolarów. Prawnikom rapera nie udało się obronić jego własności.

"Najgorsza w tym wszystkim nie jest strata moich rzeczy - one mogą być zastąpione. Chodzi o szkodę wyrządzoną ludziom w moim otoczeniu. Zabrali Playstation mojego dziecka, komputer asystenta i biżuterię mojej kobiety. Zabrali moje domowe studio, więc nie mogę nawet nagrywać" - powiedział Young Buck.

Raper nie uważa jednak, by ponosił za całą sytuację pełną odpowiedzialność:
"Mam teraz nową drużynę, ale też wszystko dokładnie kontroluję. Nic takiego już więcej się nie zdarzy. Jest to wielka nauczka dla wszystkich, żeby mieli drużynę, której ufają i żeby zastępowali każdego, kto zostanie narzucony przez wytwórnię, jeśli tylko sytuacja zrobi się niepewna. To co się zdarzyło wynika z tego, że zaufałem księgowym, prawnikom i menadżerom i skupiłem się na robieniu muzyki. Od teraz to ja będę kontrolował swoje interesy"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz