niedziela, 6 czerwca 2010

Reaktywacja Shady Records

Jeszcze dobre kilka lat temu Shady Records był labelem, z którym liczyć się trzeba było. Pod tym szyldem wydawał 50 Cent, D12 i sam Eminem. Promowano i zapowiadano debiuty między innymi takich postaci jak Bobby Creekwater i Stat Quo. Jednak, po albumie "Eminem presents: The Re-up", nie wydarzyło się już nic. Eminem chce to zmienić.


Pierwszym krokiem ma być podpisanie kontraktu z supergrupą Slaughterhouse. Taka plotka krążyła od dawna, teraz potwierdził ją sam szef wytwórni. Tym samym, po raz kolejny na wspólny tor trafiłyby kariery Eminema i Royce'a Da 5'9. Eminem twierdzi również, że rozgląda się za nowymi twarzami.
Czy w takie doniesienia należy raperowi wierzyć? Z pewnością głupio byłoby Eminemowi przyznać, że Shady Records umarło i już nic z tego nie będzie. Jak na razie, doniesienia o współpracy z Slaughterhouse wrzucam do tej samej teczki co premiera Detoxu i Venoma.

P.S. A o to jedno ze źródeł tych wiadomości, video nienajlepszej jakości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz