środa, 26 maja 2010

Rick Ross pozywa Rick Rossa


Nie, to nie jest błąd. Prawdziwy Rick Ross - narkotykowy król lat '80 - wytacza sprawę sądową... yyyy... frontmanowi Triple C's. Chodzi o przywłaszczenie sobie nie tylko imienia i nazwiska, ale również całej osobowości oraz wizerunku, na których bazuje kariera artysty z Miami.


Przypomnijmy, "Freeway" Ricky Ross stworzył w latach '80 narkotykowe imperium i, jak sam twierdził, zarabiał swego czasu 2-3 miliony dolarów tygodniowo. Został skazany na dożywocie w roku 1996 przy próbie sprzedaży ponad 100 kilogramów kokainy komuś, kto okazał się być agentem federalnym. Wyrok skrócono i w zeszłym roku wyszedł na wolność.

Od tego czasu Ricky Donnell Ross przygotowuje się do sądowej walki z Williamem Leonardem Robertsem II, Def Jamem, Universalem i kilkoma innymi instytucjami/osobami. Ex-diler twierdzi, że w roku 2006 kontaktował się z Def Jamem w sprawie przywłaszczenia sobie jego nazwiska i osobowości, ale nie zostało to potraktowane poważnie. Twierdzi on dodatkowo, że wykorzystanie wizerunku znanego bossa narkotykowego pomogło raperowi w karierze i w zdobyciu szacunku czarnej społeczności.

Przedstawiciele Rick Rossa rapera zapowiedzieli, że bez walki się nie poddadzą. Sam artysta przesunął datę premiery płyty "Teflon Don", a już jutro pojawi się EPka "Albert Antanasia EP", która ma umilić fanom oczekiwanie na cały album.

Jak myślicie - jaka będzie nowa ksywka Rick Rossa jeśli przegra sprawę sądową?

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

tylko nie roman zolanski xd . rick ross i ten pierwszy i drugi jest przerażającyyy

Anonimowy pisze...

rap to jedne wielkie przywłaszczenie
a grubasa to bym za to upiekł na patelni teflonowej

marek jas pisze...

kurwa ogladalem ostatnio o tym typku film tak serio to byl to wielki walek xd

Anonimowy pisze...

dymacz z kanzas

Prześlij komentarz