niedziela, 9 maja 2010

Big Boi udziela rad młodym raperom


Zastanawiałem się swego czasu, czy słaba sprzedaż płyt hiphopowych to wynik tylko kryzysu i piractwa internetowego. Doszedłem wtedy do wniosku, że brakuje tej muzyce osobowości. Skoro Susan Boyle może sprzedawać miliony, jest to również w zasięgu raperów. Trzeba mieć jednak coś więcej niż wyczucie rytmu i podstawową umiejętność składania prostych rymów. Ostatnia wypowiedź Big Boia wydaje się potwierdzać moje spostrzeżenia.

"Najważniejsza rzecz, jaką mogę powiedzieć następnej hiphopowej generacji, to 'bądźcie inni niż wszyscy'. Ja i Andre 3000 zbudowaliśmy nasze kariery na tym, że nie chcieliśmy być jak ktokolwiek inny. Chcieliśmy mieć nasze brzmienie i nie powtarzać ogranych motywów. Jeśli jesteś oryginalny, zostaniesz zauważony. Nie chcesz być kserem, robić tego samego co inni, ponieważ są miliony raperów, którzy robią to samo. Jeśli więc przynosisz coś nowego, zostaniesz szybciej zauważony, musisz jednak być dobry. Musisz robić to z właściwych pobudek - nie tylko dla pieniędzy, ponieważ tak będzie trudniej osiągnąć sukces. Rób rap, ponieważ go kochasz i wkładaj w to serce. 80 procent czarnuchów w radiu brzmi tak samo. Bądź inny i, mówię ci, wyróżnisz się z tłumu".

Przypomnijmy, że Big Boi przygotowuje solową płytę pt. "Sir Luscious Left Foot: The Son of Chico Dusty". Nie jestem na tyle odważny, by w przypadku tego wydawnictwa rzucić datą premiery. Jest szansa, że pojawi się w sklepach w tym roku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz